• Ostatnie zamieszanie wywołane przez urzędnika reprezentującego władze Gdańska, a dotyczące komercjalizacji parku, spowodowało moje odszukanie jednego z najciekawszych tekstów poświęconych wyjątkowej w tej części Europy botanicznej enklawie. Sięgnąłem po bardzo interesującą publikację, wydaną w 1957 roku przez Gdańskie Towarzystwo Naukowe. „Odwiedziny Gdańska w XIX wieku”. Autorka wielce zasłużona dla Gdańska, zmarła w 1990 roku bibliotekarka, historyk, Irena Fabiani-Madeyska, zebrała relacje, wspomnienia, dzienniki, zapisane wrażenia polskich XIX-wiecznych osobowości, historyków, pamiętnikarzy, pisarzy i autorów korespondencji prasowych.

  • Załamanie powstania listopadowego zmusiło wielu Polaków do opuszczenia kraju. Masowy exodus pokierował na emigrację żołnierzy, polityków, szlachtę, pisarzy, a także artystów w tym wielu malarzy. Głównym kierunkiem uchodźstwa była Francja, ale również Anglia, Niemcy i Belgia.

  • Przyznanie nagrody w konkursie im. Kazimierza Ostrowskiego dla Lecha Majewskiego, "Góry" - wystawa malarstwa Ryszarda Kowalewskiego oraz 25 lat Galerii Glaza to kulturalne wydarzenia przełomu maja i czerwca.

  • W duchu twórczości pejzażowego malarstwa morskiego w XIX wieku na europejskich wybrzeżach zarówno Morza Bałtyckiego jak i Północnego powstawały nadmorskie kolonie artystyczne. Zróżnicowane pod względem geograficznym niemieckie wybrzeża oraz wielość niemieckich akademii malarskich, była sprzyjającym motywem ich powstawania.

  • Z dr Mariuszem Sładczykiem, Dziekanem Zamiejscowego Wydziału Sztuki Nowych Mediów, Polsko - Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, grafikiem, członkiem Zarządu Okręgu Gdańskiego ZPAP rozmawia Stanisław Seyfried.

pomorskie_biennale

Witamy

 Galeria Essey jest portalem sztuki i specjalizuje się w prezentacji europejskiego malarstwa marynistycznego oraz malarstwa artystów związanych z Wybrzeżem. Przedstawiamy również malarzy XIX-wiecznego Gdańska, a także mało znanych twórców Wolnego Miasta Gdańska.

 

Jednym z podstawowych tematów jest  jednak prezentacja malarzy sopockich. Zaraz po wojnie sopocką szkołę malarstwa tworzyli wielcy artyści: Artur Nacht-Samborski, Juliusz i Łada Studniccy, Jacek i Hanna Żuławscy, Józefa i Marian Wnukowie, Janusz Strzałecki, Piotr Potworowski i Jan Cybis. Tu powstał termin „szkoła sopocka”, o który do dziś trwają spory. Dylemat polega na tym czy był to nurt, styl, czy może tylko postawa miejscowych malarzy wobec wszechobecnego wówczas socrealizmu.

 

Wiele miejsca poświęcamy również aktualnym wydarzeniom artystycznym mającym miejsce na Wybrzeżu.



PRACA MIESIĄCA

"Kochankowie" 1951
Heinrich Graf von Luckner


O autorze:

Heinrich Graf von Luckner – 1891, Kołobrzeg – 1970, Monachium

Pochodził z pruskiej rodziny szlacheckiej. Młodzieńcze lata spędził na Pomorzu. W roku 1919 rozpoczął studia  malarskie na Wydziale Architektury Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku. W świat poważnej sztuki wprowadzał go profesor gdańskiej uczelni, znakomity niemiecki malarz Fritz Pfuhle. Już do końca życia  w malarstwie Lucknera dało się odczuć rękę profesora. Szczególnie w obrazach przedstawiających siłę i potęgę koni. Później, jeszcze  na początku lat 20-tych wieku XX,  Luckner studiował w Dreźnie u wybitnego niemieckiego malarza Ludwika von Hofmanna, malarza Jugendstilu - niemieckiej secesji.  Pomimo jego dobrego pochodzenia i znajomości z wieloma nazistowskimi artystami , niektóre jego prace po roku 1933 zaliczone zostały do sztuki ”zdegenerowanej”, między innymi portret niemieckiego ekspresjonisty Maxa Pechsteina. Nie przeszkodziło to jednak w odbyci półrocznych studiów w rzymskiej Willi Massimo (1942), będącej wielkim wyróżnieniem i nagrodą dla niemieckich artystów. Wojna pozostawiła w sztuce Lucknera niezatarte ślady. W roku 1949  malarz został profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, a  na emeryturze osiadł w Monachium. Tu rozpoczął ostatni etap swojej artystycznej pracy, już do końca życia oddał się malarstwu portretowemu. Jego wcześniejsza twórczość, niekiedy porównywana była do malarstwa Hansa von Maréesa wybitnego niemieckiego malarza wywodzącego się ze starej francusko- holenderskiej szlachty. Luckner tak jak on sięgał  do mitologicznych motywów, traktując je jako wyraz niespełnionej tęsknoty za ideałami ludzkiej egzystencji. Jego malarstwo emanuje idyllicznym spokojem i odprężeniem. Artysta przedstawia  sielankowy świat, w którym ludzie  poszukują swojej drogi i czują się z tym dobrze. Życie jest piękne i wartościowe. Motywy zabitych zwierząt przedstawia jako symbol zmarnowanego życia.  W powojennej twórczości artysta sięga do okropieństw wojny, często pojawia się motyw galeonu, okrętu niosącego śmierć, którym stała się Europa.  Ponure, ciemne obrazy, wywołują duże emocje  i są pewną przestrogą przed ludzką agresją. W Polsce Heinrich Graf von Luckner pomimo ścisłych związków z Kołobrzegiem, gdzie się urodził i Gdańskiem, gdzie studiował  jest nadal bardzo słabo znany.

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam