Strefa sztuki Anny Paczos i Dariusza Bogackiego

Art Design Concept, to nazwa nowego przedsięwzięcia gdańskich architektów, to pomysł na artystyczną koncepcję kolejnego zbliżenia sztuki do przeciętnego odbiorcy. Paczos i Bogacki, architekci już z pewnym doświadczeniem, wiedzą czego chcą i czego mogą oczekiwać od rynku sztuki, a do tego mają świeże, ciekawe i zaskakujące pomysły. Przygotowali koncepcję czegoś więcej niż galeria sztuki. Otwarcie ich strefy sztuki miało miejsce przed paru dniami w gdańskiej Galerii Wnętrz CITY Meble.



Z Anną Paczos i Dariuszem Bogackim rozmawia Stanisław Seyfried


- Jak zatem prezentować się będzie Państwa oferta?
Dariusz Bogacki: Łączymy sztukę i design, poszukujemy tej najlepszej recepty, ale wszystko w formie propozycji jednostkowej plus warsztaty i szkolenia. Chodzi o to by różnego typu artystyczne pomysły nie pochodziły z masowej produkcji, muszą mieścić się w koncepcji sztuki. Duża część oferowanych przez nas propozycji jest wykonywana przez samych artystów, a inna tylko zaprojektowana. Wiele pomysłów jest mojego autorstwa, realizowałem je sam. Zajmuje się grafiką komputerową, malarstwem i fotografią. Siłą napędową moich projektów jest fotografia. Czy chcemy czy nie, narzędzie w postaci komputera w dawnym rozumieniu, stało się pędzlem malarskim i dłonią, to efekt czasu, technologii informatycznej, nowoczesności.

Anna Paczos: Myślę, że dzisiejsza sztuka powinna otwierać się na łączenie różnych dziedzin artystycznych, ale kontakt z tradycyjnymi formami sztuki powinien zostać zachowany. Technologia poszła już tak daleko do przodu, że zaczyna przytłaczać. Czy technologia wkracza w strefę naszej intymności, czy jest to w ogóle możliwe? Niestety, gdzieś ucieka nam cała strefa emocji, to ma wpływ na nasze funkcjonowanie, pojawiają się różnego rodzaju depresje. Im bardziej rozwinięte społeczeństwo pod względem technologicznym, tym depresje stają się coraz większym problemem. Myślę, że powinniśmy wrócić do źródeł, naszych korzeni, do pracy u podstaw, do pracy ręcznej, do spotkania człowieka z człowiekiem i przy tworzeniu koncepcji galerii taka myśl nam towarzyszyła. Będziemy organizowali różnego rodzaju warsztaty, to zbliżenie człowieka do człowieka, otwieranie się na siebie to podstawowa sprawa. Pozwoli nam lepiej wykorzystywać swoje możliwości i mieć więcej czasu dla siebie.


Anna Paczos i Dariusz Bogacki przy pracy prof. Wiesława Zaremby


- Takich galerii jak Państwa, mimo wszystko działających na podobnym pomyśle, jest już dookoła parę, czy zatem nie obawiacie się bliskości konkurencji? Wiemy przecież jak trudna jest to dziedzina.
Anna Paczos: Przede wszystkim towarzyszy nam olbrzymia pasja, mamy sporo energii i dość dobre pomysły, wśród gdańskiego środowiska artystycznego poruszamy się dość swobodnie, jest grono ludzi sprzyjających nam, mamy dobre relacje z nimi, a to jest bardzo ważne.

Dariusz Bogacki: Od początku nasza idea była taka, że sztuka, którą tu będziemy przedstawiać musi się podobać i być przyswajalna. Klient kupujący w naszym centrum meble, może do wyposażenia wnętrza dobrać wiele innych niezbędnych elementów razem z odpowiednim obrazem na ścianę, tak aby wszystko względem siebie dobrze zostało dobrane i pasowało. My jesteśmy od tego aby pomóc w tego rodzaju dylematach.

Anna Paczos: Jednocześnie chcemy zaproponować odwrotną kolejność, dopasowania wnętrza pod odpowiednie dzieło sztuki. Punktem wyjścia jest obraz, który bardzo podoba się nam i do niego chcemy dopasować resztę.





- Czy pojawiają się już tego typu sytuacje?
Anna Paczos: W naszej galerii na razie prezentujemy 20 artystów, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, mamy różnorodność propozycji. Jesteśmy społeczeństwem już pod względem artystycznym nieźle wykształconym, mamy już o wiele większe wymagania i czujemy potrzebę obcowania ze sztuką, czujemy tę potrzebę dzięki kontaktom towarzyskim i rozmowom.


- Jak państwo zapatrujecie się na sztukę dawną, powiedzmy XIX-wieczną?
Darusz Bogacki: Może nie będziemy jej tutaj sprzedawać, ale jak najbardziej chcielibyśmy ją z fachowcami pokazywać. Nie odcinamy się od naszej kultury.

Anna Paczos: Jest to sztuka trochę łatwiejsza, szybciej przyswajalna, trudno mówić o pewnej mieszczańskości, ale coś w tym jest, kolekcjonerzy wśród tego typu dzieł czują się bezpieczniej. Sztuka dawna na rynku ma już ugruntowaną pozycję. Sztuka współczesna jest nieco trudniejsza i dopiero teraz do niej powoli dojrzewamy, ale myślimy o sztuce dawnej, szczególnie pod kątem artystów wywodzących się z naszych terenów.
Dariusz Bogacki: Powoli dojrzewamy również do fotografii artystycznej, gdzie Niemcy czy Czesi już od lat się nią pasjonują, u nas bardzo powoli i to zaczyna się zmieniać.


- Jesteśmy już po otwarciu waszej galerii, co zaproponujecie w najbliższym czasie?
Dariusz Bogacki: W pierwszą sobotę po świętach proponujemy wystawę fotografii Piotra Szupowskiego, planujemy również organizację warsztatów ceramicznych oraz na połowę kwietnia przewidujemy pokaz mody, ale ten pomysł dopiero się rodzi.

Komentarze
Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam