• Z Mariuszem Ottą, rzeźbiarzem, rysownikiem, malarzem, twórcą słynnych już na całą Polskę oliwskich bożonarodzeniowych rzeźb z piasku, rozmawia Stanisław Seyfried

  • Myślałem, że stosunkowo nieodległa śmierć Bogusława Marszala, grafika, zmarłego w Gdańsku na początku kwietnia 1995 roku, ułatwi zbieranie informacji i odtworzenie życia oraz kariery artystycznej twórcy z Drohobycza. Docierające strzępy wiadomości nie utworzyły jednak spójnej biografii.

  • Ciekawe jak długo gdańscy artyści będą mogli cieszyć się nowym miejscem, bowiem poprzednie w budynku piekarni „Germania” przekształcone na pracownie malarskie przy ulicy Wiosny Ludów 4, nad kanałem Motławy przy Starym Nabrzeżu Szkut służyło tylko dwa lata. Jak się okazało i tak ich praca przyniosła wielki dorobek artystyczny w postaci wielu wystaw malarskich, rzeźbiarskich, warsztatów ceramicznych, koncertów, przedstawień teatralnych. Działalność była imponująca, zakończona została nagle, teren razem z budynkiem kupił sopocki deweloper spółka NDI. Gdańska społeczność artystyczna nadal cierpi na brak miejsca, pracownie to towar deficytowy, kiedyś było inaczej. Poszukiwania nowej przestrzeni na pracownie trwały krótko. Na szczęście byli poszukujący artystów. Spółka „Edonia”, inny deweloper, w swoich planach obok funkcji biurowo-mieszkaniowych przewiduje miejsce na kulturę i sztukę, jak się wydaje rozumianą szerzej, jako nieodzowną część codziennego życia.

  • Prawdopodobnie należy do najstarszych żyjących studentek prof. Artura Nacht Samborskiego - wybitnej postaci polskiej sztuki i jednej z czołowych osobowości rodzącej się po wojnie malarskiej uczelni w Sopocie. Ona zaś pojawiła się w niej na początku listopada 1945 roku na rozmowie z Januszem „Jastem” Strzałeckim, pierwszym dyr. Instytutu Sztuk Plastycznych w sopockiej Willi Bergera przy ul. Obrońców Westerplatte 24. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że rozmawia z kapistą pochodzącym z paryskiej szkoły Józefa Pankiewicza. Jednak ta rozmowa była początkiem. Tym sposobem rozpoczęła nowe życie w tym niesamowitym miejscu określanym przez samych studentów małym Paryżem, w atmosferze europejskiego kurortu, w duchu sztuki na miarę akademickich ośrodków przedwojennego Krakowa czy Lwowa.
Banner

Witamy

 Galeria Essey jest portalem sztuki i specjalizuje się w prezentacji europejskiego malarstwa marynistycznego oraz malarstwa artystów związanych z Wybrzeżem. Przedstawiamy również malarzy XIX-wiecznego Gdańska, a także mało znanych twórców Wolnego Miasta Gdańska.

 

Jednym z podstawowych tematów jest  jednak prezentacja malarzy sopockich. Zaraz po wojnie sopocką szkołę malarstwa tworzyli wielcy artyści: Artur Nacht-Samborski, Juliusz i Łada Studniccy, Jacek i Hanna Żuławscy, Józefa i Marian Wnukowie, Janusz Strzałecki, Piotr Potworowski i Jan Cybis. Tu powstał termin „szkoła sopocka”, o który do dziś trwają spory. Dylemat polega na tym czy był to nurt, styl, czy może tylko postawa miejscowych malarzy wobec wszechobecnego wówczas socrealizmu.

 

Wiele miejsca poświęcamy również aktualnym wydarzeniom artystycznym mającym miejsce na Wybrzeżu.



PRACA MIESIĄCA

Kutry w porcie rybackim o świcie
Lehmann Fahrwasser Georg

Kutry w porcie rybackim o świcie
O autorze:

Georg Lehmann Fahrwasser
1887, Gdańsk- 1977, Berlin
Młodzieńcze lata, zarówno Georg Lehmann Fahrwasser jak i o dwa lata starszy jego brat Paul Lehmann Brauns spędzili w Nowym Porcie. Portowej dzielnicy Gdańska, przy ujściu odnogi Wisły do morza. Obaj wykształcili się na artystów malarzy, ale należy przypuszczać, że edukację rozpoczęli dopiero w Berlinie na początku wieku XX. Pseudonim artystyczny Fahrwaser, czyli „tor wodny” dodany do nazwiska Georga Lehmanna, zapewne zapożyczony został od kanału wejściowego do gdańskiego portu, przy którym leży dzielnica Nowy Port, miejsce urodzin braci. W 1923 roku brat Georga Paul Lehmann Fahrwasser zdecydował o zmianie pseudonimu artystycznego ze względu na duże nieporozumienia i zamieszanie jakie on wywoływał, obaj przecież malowali. Pseudonim zmienił teraz na Brauns, pochodzący od nazwiska rodowego swojej teściowej. Od tej pory dość podobnie malujący bracia byli wyraźnie rozpoznawalni. Georg Lehmann Farhwasser, kształcił się przez trzy lata u uznanego artysty Hansa Lichta, wykształconego przez znakomitego Eugena Brachta. Ukończył jeszcze roczne studia aktu i portretu u Leona von KÖniga po czym uzupełnił edukację w Państwowej Szkole Artystycznej w Berlinie. Często uczestniczył w berlińskich wystawach, przedstawiając na nich marynistyczne i górskie pejzaże. Jednocześnie cały czas od 1912 roku wykładał sztuki plastyczne w berlińskich szkołach średnich. Malował z dużym wyczuciem koloru, uzyskując nastrój spokoju wydobywany półtonami. Jego malarstwo tak jak i brata w swojej atmosferze nosi znamiona powściągliwego impresjonizmu i zaliczyć można je do tradycji szkoły Eugena Brachta.

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam