• To jedna z najcenniejszych i najciekawszych graficznych tek gdańskich. Przygotowana w na początku XX wieku przez Leona Wyczółkowskiego należy do niedoścignionych prac artystycznych jakie kiedykolwiek powstały na temat Gdańska. Oczywiście można byłoby sięgnąć do starych wizerunków grodu nad Motławą, ale byłby to tylko graficzny zapis jego wyglądu.
  • Bogusław Górecki, gdański grafik, rysownik, malarz starszego pokolenia, w 1956 roku ukończył Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Cały socrealizm miał już za sobą. Po studiach los związał go z Wybrzeżem.

  • 13 grudnia w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku otwarto wystawę malarstwa gdańskiego artysty Andrzeja Jana Piwarskiego „Ślady – Nadzieje – Polska 1970-1980 -1989”. Właścicielem 27 dzieł jest Komisja Międzyzakładowa NZSS „Solidarność” Gdańskiej Stoczni „Remontowa” im. Józefa Piłsudskiego. To chyba jedyny przypadek w Polsce, aby zbiór malarstwa należał do Związku Zawodowego.
  • Szafranowy kolor malarstwa Barbary Gruszki, gdańskiej malarki pozostał w mojej pamięci do dziś. Mijał czas, zacierały się obrazy odwiedzanych wystaw, aż trafiłem na informację o nowym pokazie jej malarstwa. Wróciły mocne wrażenia tamtej wystawy, kolorowe obrazy i zapach unoszący się w wyobraźni, silny, niepozostający bez znaczenia na emocje.

Witamy

 Galeria Essey jest portalem sztuki i specjalizuje się w prezentacji europejskiego malarstwa marynistycznego oraz malarstwa artystów związanych z Wybrzeżem. Przedstawiamy również malarzy XIX-wiecznego Gdańska, a także mało znanych twórców Wolnego Miasta Gdańska.

 

Jednym z podstawowych tematów jest  jednak prezentacja malarzy sopockich. Zaraz po wojnie sopocką szkołę malarstwa tworzyli wielcy artyści: Artur Nacht-Samborski, Juliusz i Łada Studniccy, Jacek i Hanna Żuławscy, Józefa i Marian Wnukowie, Janusz Strzałecki, Piotr Potworowski i Jan Cybis. Tu powstał termin „szkoła sopocka”, o który do dziś trwają spory. Dylemat polega na tym czy był to nurt, styl, czy może tylko postawa miejscowych malarzy wobec wszechobecnego wówczas socrealizmu.

 

Wiele miejsca poświęcamy również aktualnym wydarzeniom artystycznym mającym miejsce na Wybrzeżu.



PRACA MIESIĄCA

Kutry z Władysławowa
Górecki Franciszek Bogusław

Kutry z Władysławowa
O autorze:

Bogusław Górecki (1932, Pojezierze Brasławskie)
Bogusław Górecki, gdański grafik, rysownik, malarz starszego pokolenia, w 1956 roku ukończył Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Cały socrealizm miał już za sobą. Po studiach los związał go z Wybrzeżem.

Kolorystyczna atmosfera gdańskiego towarzystwa miała dość znaczący wpływ na jego sztukę, szczególnie widać to w twórczości malarskiej. Jednak Górecki w pierwszym rzędzie jest rysownikiem i grafikiem, uprawia różnego rodzaju techniki wtajemniczenia artystycznego, ale głęboko tkwi w sztuce graficznej. Należy do artystów mających za sobą solidne wykształcenie, ostatnie dwie wystawy potwierdziły jego wysokie umiejętności. Obie miałem przyjemność obejrzeć. Ostatni, skromny pokaz miał miejsce w Galerii ZPAP przy ulicy Piwnej w Gdańsku. „Poza czasem” to prezentacja genialnych morskich linorytów, gdańskich szkiców przygotowanych piórkiem i tuszem, oraz dowcipnych kartek okazjonalnych, będących pewną artystyczną zabawą autora. Górecki studiował w Katedrze Rysunku Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu prowadzonej przez prof. Konrada Dargiewicza byłego studenta krakowskiej i warszawskiej ASP. Widać dojrzałość rysunkową, trudno jednak dziś wyraźnie wskazać pochodzenie jego umiejętności, zapewne talent wyraźnie dopomógł jego rozwojowi artystycznemu. Myślę, że równie ważna była atmosfera pierwszych powojennych lat studiów w Toruniu. Atmosfera, którą tworzyli wybitni artyści wywodzący się z wileńskiej szkoły grafików, osiedli tu po wojnie. To oni tworzyli Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Toruńskiego, niejako przenosząc tradycję okresu międzywojennego. Bogusław Górecki spędził tu pięć lat studiów, od 1951 do 1956 roku, i mógł skorzystać z wiedzy profesorów wykładających grafikę: Jerzego Hoppena i Edwarda Kuczyńskiego, a także wiedzy innych wileńskich artystów: Bronisława Jamontta, Tymona Niesiołowskiego, Stanisława Narębskiego czy Stanisława Horno-Popławskiego. Graficy wileńscy już przed wojną wypracowali swój indywidualny styl i ich prace były dość dobrze rozpoznawalne. Graficzna twórczość Góreckiego przesiąknięta estetyką szkoły wileńskiej jeszcze do dziś zachowuje jej walory, jest czytelna i wyrazista. Jego swobodnie przygotowywane linoryty są dojrzałe jednocześnie artysta upraszcza formę nadając im swoją indywidualną stylizację, dziś może już trochę de mode. Wileńska szkoła graficzna charakteryzowała się zachowaniem warsztatowej dbałość o precyzję wykonania odbitek, kompozycje Hoppena, Jamontta i Slendzińskiego wywierały duży wpływ na tworzenie nowych koncepcji rozwoju polskiej sztuki. Ich twórczość tworzyła różnego rodzaje źródła inspiracji dla grupy artystów wileńskich. Twórczość Jerzego Hoppena wykształconego w Krakowie, Petersburgu i Paryżu nadawała kierunek rozwoju polskiej sztuce graficznej, artysta nawiązywał do prac dawnych mistrzów. Głównym motywem były prace barokowe i klasycystyczne, a także sztuka swoich wileńskich przyjaciół. Po wielu doświadczeniach Hoppen osiadł na stałe w Wilnie i związał się z Wydziałem Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego. Po wojnie od 1946 roku został wykładowcą w Toruniu przenosząc wileńskie doświadczenia. Może mało kto wie, ale był również autorem ołtarza kościoła p.w. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Oliwie. Bogusław Górecki nie był studentem Jerzego Hoppena, ale na wielu jego wykładach z grafiki chłonął olbrzymią wiedzę, która również kształtowała jego artystyczne widzenie rzeczywistości. Dziś oglądając prace Bogusława Góreckiego nie sposób nie myśleć o tym wybitnym przedstawicielu polskiej sztuki graficznej. Wystawa "Poza czasem" jest tego najlepszym przykładem. Bogusław Górecki jest jednym z ostatnich kontynuatorów sztuki wybitnych przedstawicieli wileńskiej sztuki ilustracyjnej również i tych którzy po wojnie przenieśli się do Gdańska myślę o Rogońskich, Kaliszczaku, Lewandowskim, Żukowskim, Roliczu, Popławskim. Górecki jest ich naturalnym spadkobiercą. Ten wspaniały fragment polskiej sztuki zasługuje na pamięć bowiem jej wartość jest bardzo często niesłusznie marginalizowana.

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam