• Swoim obrazom nadaje numery, nic nie sugeruje tytułem , pozostawia odbiorcy wolną interpretację, liczy na dojrzałość i inteligencję. Sama chętnie pozostałaby w cieniu. To zrozumiałe w tak młodym wieku, ale pomysł na tworzenie swojego widzenia świata ma dość precyzyjnie przemyślany. Jest przykładem doskonale rozwijającej się kariery dzięki dwóm pokoleniom wybitnych polskich malarzy, profesorów Stanisława Teisseyre i Józefa Walczaka. W pewnym sensie jest bowiem spadkobierczynią ich wiedzy, zdolności i umiejętności. Katarzyna Gauer pochodząca z Kołobrzegu pokazała kawał dobrej sztuki, to świeże i ożywcze malarstwo.
  • Stosunkowo niedawno jeden z artykułów „Galerii Sztuki Gdańskiej” poświęciłem grafice gdańskiej. Obiecałem wówczas powrócić do osoby Ryszarda Stryjca, znakomitego gdańskiego artysty końca XX wieku. Wymieniłem go wtedy w towarzystwie dwóch innych osobowości europejskiej grafiki i rysunku Albrechta Dürera i o kilka wieków młodszego gdańszczanina Felixa Mesecka. Dziś mam wrażenie, że jego osobowość artystyczna coraz śmielej wpisuje się w historię gdańskiej grafiki.
  • Zgodnie z oczekiwaniami kolejna wyprzedaż majątku sopockiego „Grand Hotelu” (dziś ”Sofitel Grand Sopot”) cieszyła się dużym powodzeniem. Niestety po tych najcenniejszych obiektach do których należały meble, ceramika, część zbioru malarstwa, a także pamiątki po wielkich osobowościach tego świata odwiedzających hotel mogliśmy już dawno zapomnieć. Słuch po nich bezpowrotnie zaginął. Niektórzy wspominają jeszcze obrazy Juliana Fałata czy dzieła niemieckiego malarstwa, ale one licytowane będą na kolejnej aukcji „Domu Unicum” prawdopodobnie jeszcze w tym roku, ale już w Warszawie.
  • Z wielką przyjemnością wziąłem ostatnio udział w wernisażu poplenerowej wystawy „Architekci malują Kaszuby”. Sopocki Dworek Sierakowskich zapełnił się wielbicielami sztuki, a wśród artystów prezentujących prace panowała atmosfera wzajemnej życzliwości i akceptacji dla swojej twórczości, co w sytuacji sensu stricte gdańskich wystaw malarskich nie zawsze jest oczywiste.
Banner

Witamy

 Galeria Essey jest portalem sztuki i specjalizuje się w prezentacji europejskiego malarstwa marynistycznego oraz malarstwa artystów związanych z Wybrzeżem. Przedstawiamy również malarzy XIX-wiecznego Gdańska, a także mało znanych twórców Wolnego Miasta Gdańska.

 

Jednym z podstawowych tematów jest  jednak prezentacja malarzy sopockich. Zaraz po wojnie sopocką szkołę malarstwa tworzyli wielcy artyści: Artur Nacht-Samborski, Juliusz i Łada Studniccy, Jacek i Hanna Żuławscy, Józefa i Marian Wnukowie, Janusz Strzałecki, Piotr Potworowski i Jan Cybis. Tu powstał termin „szkoła sopocka”, o który do dziś trwają spory. Dylemat polega na tym czy był to nurt, styl, czy może tylko postawa miejscowych malarzy wobec wszechobecnego wówczas socrealizmu.

 

Wiele miejsca poświęcamy również aktualnym wydarzeniom artystycznym mającym miejsce na Wybrzeżu.



PRACA MIESIĄCA

bez tytułu
Suchanek Antoni

bez tytułu
O autorze:

Antoni Suchanek (1901 Rzeszów- 1982 Gdynia).
Antoni Suchanek był realistą, wychowanym na solidnej szkole krakowskiego malarstwa. Technikę rysunku i umiejętności graficzne doprowadził do doskonałości. Studiował w pracowni Józefa Mehoffera i Teodora Axentowicza , od którego nauczył się sprawnie operować pastelami. Jak większość wybitnych malarzy młodopolskich otworzył się, również na modne wówczas szkoły malarstwa wiedeńskiego i monachijskiego. Po ślubie w 1924 roku, Suchanek osiedlił się w Bydgoszczy, gdzie do jego dotychczasowych doświadczeń dołączyła znajomość z Leonem Wyczółkowskim, który zamieszkiwał w pobliskim Gościeradzu. Właściwie ta znajomość w pełni utrwaliła jego umiejętności i wywarła największy wpływ na jego malarstwo. Był to również czas wyjazdów nad morze, które stało się głównym tematem jego prac. Artysta do czasów wojny wielokrotnie wystawiał w Zachęcie, należał do Ligii Morskiej i Kolonialnej, działał w Sekcji Morskiej Polskiego Towarzystwa Artystycznego. Mieszkał wówczas już w Warszawie, skąd w czasie wojny trafi do Oświęcimia za powiązania z Komendą Główną AK. Po wojnie artysta osiadł w Orłowie. Wraz z Marianem Mokwą, Franciszkiem Szwochem, Stanisławem Roliczem i Eugeniuszem Dzierzenckim założyli w Gdyni Grupę Polskich Marynistów. Na Wybrzeżu jego talent rozkwitł, malował dużo, przede wszystkim morze i jego ulubiony motyw załamującą się morską falę podczas sztormu. Lubił malować również portrety i kwiaty, ale nigdy nie szukał nowych dróg wypowiedzi artystycznej i nie eksperymentował, do końca swych dni pozostał wierny solidnej szkole krakowskiego malarstwa. Praca jest własnością gdańskiego kolekcjonera Andrzeja Walasa.

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam